Happy Holi!

Nasze Holi zaczęło się 5 marca, kiedy to wyszliśmy z hotelu na śniadanie. Powiem Wam tak, po przejściu 10m nasze koszulki nie były już białe, ale pokryte abstrakcyjnymi wzorami, których nie powstydziłby się Picasso. Dla zobrazowania sytuacji wrzucamy zdjęcie po przejściu do restauracji i z powrotem (ok. 5 minut spaceru).

PSX_20150305_083155

Tego dnia Indusi obchodzą święto upamiętniające spalnie Holiki. Poza obrzucaniem się proszkami i oblewaniem kolorową wodą, wieczorem pali się duże ognisko z czego bądź (gałęzie, opony, krowie placki) i podpala się wiązki pszenicy lub innych zbóż oraz mniejsze krowie placki, które potem zanosi się do domu.

PSX_20150328_184803

Dokładniej o pochodzeniu Holika Dahan (spalenie Holiki) i samym Holi można poczytać tutaj: http://krysznakirtan.in/holi-swieto-kolorow.html

Myśleliśmy, że podobnie będzie wyglądać kolejny dzień, czyli właściwe obchody Holi. Jednak grubo sie myliliśmy. To co się działo 6 marca przekroczyło nasze pojęcie 🙂 Owszem było sypanie się proszkami i oblewanie wodą, ale w stukrotnie większej ilości niż dzień wcześniej. Do tego dodajcie wielki tłum ludzi i macie jakiekolwiek wyobrażenie o Holi. Jeśli jednak myślicie, że wiecie jak wyglądają całe obchody, to jesteście w błędzie. Tego się nie da opisać 😀 Dla zobrazowania sytuacji załączamy zdjęcie jak wyglądaliśmy po przejściu może kilometra główną drogą. Pewnie jak wrócimy do Polski wrzucimy dodatkowo filmik :>

PSX_20150327_121051

PSX_20150327_122158_20150327_131409

Nawet krowy nie oszczędzono 😀

PSX_20150327_121506_20150327_131337

Jeden komentarz

Dodaj komentarz